Narty czy snowboard, to dyscypliny równie przyjemne co kontuzjogenne

przez | 16 lipca, 2020

Wyjeżdżasz na narty i zastanawiasz się, o czym jeszcze powinieneś pamiętać? Może o ubezpieczeniu podróżnym? W końcu nie chodzi o to, że podczas ferii wydarzy się coś złego, ale o to, aby nie musieć się czymkolwiek martwić. 

Narty – to przyjemna sprawa, ale każdy miłośnik szusowania na stoku powinien posiadać podstawową wiedzę na temat ubezpieczenia. To nieodzowny składnik dobrze przygotowanego zimowego urlopu. Te polisy cieszą się bardzo dużą popularnością wśród miłośników sportów zimowych. Co nie dziwi, bo każdy kto miał okazję szusować po stokach w Austrii, Włoszech czy Francji, z pewnością nie raz widział akcję ratowniczą tamtejszych służb medycznych.

Jedziesz na narty? Ubezpieczenie turystyczne nie wystarczy

Jeśli wyjeżdżasz za granicę na narty, ubezpieczenie turystyczne może Ci nie wystarczyć. A to dlatego, że standardowy zakres ochrony nie obejmuje obrażeń, których możesz doznać właśnie podczas aktywnego uprawiania sportu. Dlatego potrzebne Ci jest specjalne ubezpieczenie turystyczne na narty – takie, które jest dedykowane miłośnikom dwóch desek. Warto przy tym podkreślić zasięg tego rodzaju ubezpieczenia – narty to nie jedyny sport, który obejmie ochrona. Produkt tego typu spełni swoją rolę również, jeśli zamiast na dwóch deskach lubisz jeździć na jednej, uprawiając snowboard. Ale uwaga! Jeśli zamiast zwykłych zjazdów po przygotowanych trasach planujesz np. freeride poza stokami czy wykonywanie tricków na rampach itp. – upewnij się, że wybrana polisa zapewni Ci ochronę również w takich sytuacjach. Te formy aktywności mogą być bowiem uznane przez ubezpieczyciela za „ekstremalne”, a co za tym idzie, będą wymagały inwestycji w innego rodzaju polisę.

Otóż, ubezpieczenie narciarskie przyda się każdemu, niezależenie od poziomu umiejętności. Nawet doświadczonemu narciarzowi, czy snowboardziście może przydarzyć się wypadek, który spowoduje mniej wprawny i mniej rozważny współuczestnik zabawy na stoku. Dobre ubezpieczenie na narty musi składać się z ubezpieczenia kosztów leczenia i ratownictwa z wysokim limitem ochrony. W ramach tego elementu polisy, ubezpieczyciel płaci między innymi za transport medyczny do szpitala helikopterem lub ambulansem, pokryje koszty leczenia w szpitalu i koszty profesjonalnego transportu medycznego do Polski. Często niedocenianym, ale bardzo ważnym składnikiem ubezpieczenia narciarskiego jest OC w życiu prywatnym. Osoba, w którą przypadkowo wjechaliśmy na stoku, ma pełne prawo domagać się od sprawcy zwrotu kosztów leczenia i np. rekompensaty za niezdolność do pracy.

Pamiętaj też, że jeśli zdecydujesz się na wykupienie ubezpieczenia narciarskiego nie tylko dla siebie, ale i dla członków swojej rodziny czy znajomych, często możesz liczyć na dodatkową zniżkę. Ferie zimowe to czas zabawy i odpoczynku. Ale nawet najlepiej zaplanowany wyjazd na narty potrafi zepsuć niespodziewany wypadek. Dlatego zamiast ciągle się martwić i stresować każdą minutą na stoku, sięgnij po ubezpieczenie.